A tu"kawowa zawieszka" do ozdoby w kuchni......uwielbiam kawę!!!
niedziela, 21 marca 2010
Wielkanocne wypiekanki.
Kiedy na Walentynki wypiekałam serca i troche aniołków, to wykroiłam na próbę kilka wielkanocnych kształtów.Grzecznie sobie schły i czekały az po nie sięgnę.Zafascynowana jestem bardzo tworzeniem wielkanocnych wianków ( juz niedługo ujrzą światło dzienne),ale szybciutko pomałowałam moje wypiekanki. Te w kształcie jajek przydały sie nawewt do wianków,Zając i Kaczka pojadą z Mamą do Polski :))
niedziela, 14 marca 2010
Mama i poszukiwania skarbów :))
Dłuuugo nie pisałam bo wiecznie się coś dzieje, ale na szczęście zawsze mam przy sobie aparat, więc teraz choć troszkę mogę to usystematyzować i troszkę opowiedzieć. Mama przyjechała cała i zdrowa, przywiozła super skarby dla takiej maniaczki jak ja....mówi,że "odkopywała"same starocie w swoim lamusie i oto efekty....
same przecudne koroneczki i wstążeczki . Super mieć taki lamus albo strych w pobliżu, sami widzieliście ...najpier ekstra guziki , teraz oryginalne koronki...ech...dzięki Mamuś :))
Jak to na kobiety przystało , biegamy po sklepach i wiecznie wypatrujemy okazji. Mama zaczęła patrzeć na wszystko moimi oczami, wszystko przyda się albo do kartek, albo scrapbooków, albo mini albnumów.....efekt???Wykupiłysmy pół kolekcji przecenionych naszyjników "Motyle" w New Look.Pani przy kasie patrzyła na mnie jak na jakąś nawiedzoną a ja miałam szał w oku, bo już widzę te okładki z motylem......( muszę w końcu usiąść i robić a nie tylko zbierać!!!!)
Tak jak widać, wszystko kręci się wokół projektów, dlatego dzisiejsza wycieczka do Kilkenny,też zakończyła się zdobyciem łupu...:))mianowicie.....ech, zobaczcie sami...
Tajemniczy pakuneczek, okazał się zbiorem starych nut....tak bosko stare,że nawet nie muszę mocno ich postarzać.Z boku kilka znalezionych liści, oryginalny kształt....mówiłam ,że Mama wypatruje lepiej ode mnie :)Nuty wygrzebałyśmy w magicznym sklepiku ze starociami....gdyby nie zamek i cudowna atmosfera Kilkenny, to nie wychodziłabym z niego cały dzień :))
Kiedyś osobno opowiem Wam i opiszę to miasto, bo dla mnie jest tak "artystyczno-duchowe",że jest pierwsze na liście do wycieczek z każdym , kto nas odwiedza. W sumie , to chyba dobrze, ze mam kilkadziesiąt kilometrów do tej "mekki artystów", bo pewnie wszystko wydawałabym na "skarby" jak wyżej :))......Z dzisiejszej wycieczki na szybko kilka ujęć zegarów , bo w tym mieście znalazłam ich mnóstwo, jakby chodził jakiś olbrzym i robił stempelki i to prawie wszystkie w typie Tima Holtza. Tylko tworzyć....Aga do pracy!!!!!
same przecudne koroneczki i wstążeczki . Super mieć taki lamus albo strych w pobliżu, sami widzieliście ...najpier ekstra guziki , teraz oryginalne koronki...ech...dzięki Mamuś :))
Jak to na kobiety przystało , biegamy po sklepach i wiecznie wypatrujemy okazji. Mama zaczęła patrzeć na wszystko moimi oczami, wszystko przyda się albo do kartek, albo scrapbooków, albo mini albnumów.....efekt???Wykupiłysmy pół kolekcji przecenionych naszyjników "Motyle" w New Look.Pani przy kasie patrzyła na mnie jak na jakąś nawiedzoną a ja miałam szał w oku, bo już widzę te okładki z motylem......( muszę w końcu usiąść i robić a nie tylko zbierać!!!!)
Tu zaraz po kupieniu, jeszcze w oryginalnej formie
(przy okazji bradsy z Latarni Morskiej zakupione w sklep.scrap.com.pl )
Tutaj Mama dzielnie mi pomaga w "obróbce"
Same skarby ...:))
Pierwsze próby "adopcji" do projektów, motyl po embossingu, a listki pokoloryzowane przez Alkohol Ink , z boku jak wyglądały przed.....
Tak jak widać, wszystko kręci się wokół projektów, dlatego dzisiejsza wycieczka do Kilkenny,też zakończyła się zdobyciem łupu...:))mianowicie.....ech, zobaczcie sami...
Tajemniczy pakuneczek, okazał się zbiorem starych nut....tak bosko stare,że nawet nie muszę mocno ich postarzać.Z boku kilka znalezionych liści, oryginalny kształt....mówiłam ,że Mama wypatruje lepiej ode mnie :)Nuty wygrzebałyśmy w magicznym sklepiku ze starociami....gdyby nie zamek i cudowna atmosfera Kilkenny, to nie wychodziłabym z niego cały dzień :))
sobota, 27 lutego 2010
Niefajny dzień :(((
To jest szok!!!Wyobrażacie sobie,żeby czekać na gości i żeby nie dolecieli bo linie lotnicze nie potrafią zająć się swoimi pasażerami,kiedy coś nie gra????Nie mogłam wczoraj pisać bo z nerwów mało nie przekopałam kuli ziemskiej......w Gdańsku były mgły, samolot nie wyleciał, a alternatywny lot dopiero w czwartek , czyli dwa dni po Marty bierzmowaniu!!!!!!!!Wszelkie ,szybkie reakcje,żeby zabukować w jakimkolwiek innym miejscu w Polsce,żeby przylecieć choćby w innym terminie skończyły się złapaniem jednego biletu , bo umykały w ciągu paru minut (wiadomo, wszyscy chcą wylecieć).Przylatuje dzisiaj Babcia Zosia -dzięki Bogu, że chociaż jej się udało kupić nowy bilet. Przeciez Marta ćwiczyła tyle miesięcy, tak sie starała, nie widziała ich tak długo....:(
Nawet sama namalowała nowymi farbami Window Art ( polecam!!!)powitanie wszystkich.....ech ,życie!!!

Nawet sama namalowała nowymi farbami Window Art ( polecam!!!)powitanie wszystkich.....ech ,życie!!!
Dzisiaj Babcia Zosia leci do nas przez Poznań.Tu mieszkają nasi przyjaciele Marcin i Iwonka, wiozą ją Kasia i Piotr.......tyle ludzi zaangażowanych, tyle serc.Kiedyś Ewcia Rekinowa podarowała Marcie piękna "kartkę" (nie wiedząc,że jest mistrzynią decupage :)) ), i dzisiaj rozumiem znaczenie jej słów podwójnie......
"Przyjaciele to rodzina,którą sobie wybieramy"
Święte słowa....Dziękuję wszystkim, czekam na Mamę................................
Ewci "decupage"z bliska :)))
poniedziałek, 22 lutego 2010
Blogowanie :))
Taaa...zabierzcie mi tego laptopa!!!!......za trzy dni goście w domu, a ja po blogach latam.....ile ja dzisiaj Candy wypatrzyłam ( zaraz na pasku obok będą:))....a ile nowych zabaw z Artystycznymi Duszyczkami.....zacznę od ATC, bo tego wypatrywałam od dawna.Zapisałam się do Ani
Czas znajdę po 10-tym marca ,ale już doczekać się nie mogę, kiedy rozłoże wszystkie swoje skarby i w końcu zacznę działać :)).Nie wiem, który temat wybrać??A może postaram się zrobić z każdego??:))) Następne moje,dzisiejsze "blogowe latanie" to zabawa u dziewczyn z Diabelskiego Młyna.
Niesamowite pomysły , dużo ludzkiej kreatywności, talentu ,zapału i serca dzisiaj zobaczyłam.Mam nadzieję,że zabawy spodobają się i Wam, będę tu pokazywała co zrobiłam i na które wyzwanie...a moze czasami cos podpowiecie, co sami chcielibyście tu zobaczyć? Może sama ogłosze jakis konkurs.....zobaczymy, na razie czekamy na POLSKĘ!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




